Idzie żołnierz na wojenkę. Szarfa purpurową przepasał piersi.
Sznurem iskier związał koniec szabli z ostrogami. ! Kapelusz
z trzema piórami na lekką głowę. Idzie żołnierz i śpiewa.
Spotyka chłopa, który prowadzi konia na targ. Dzielny żołnierz
kupuje konia za mocny kułak i jedno pióro z kapelusza.
Nocą zabrał nieznanej dziewczynie sen, a zostawił jej nadzieję
kiełkującą pod sercem i jedno pióro z kapelusza.
O świcie zabił żołnierza z niebieską szarfa. Siedział głuptas na
skraju drogi jak zając nad miedzą.
To właśnie była wojna. O sprawę najważniejszą. Czy sztandary
mają być szyte z purpurowego czy też z niebieskiego jedwabiu.
Aż raz na rozstaju zobaczył kościstą staruszkę. Zdjął kapelusz
i z żalem zobaczył, że trzecie i ostatnie pióro wolno opada na ziemię.
Przedmioty martwe są zawsze w porządku i nic im, niestety, nie można
zarzucić. Nie udało mi się nigdy zauważyć krzesła, które przestępuje z
nogi na nogę, ani łóżka, które staje dęba. Także stoły, nawet kiedy są
zmęczone, nie odważą się przyklęknąć. Podejrzewam, że przedmioty
robią to ze względów wychowawczych, aby wciąż nam wypominać naszą
niestałość.