W obecnym stanie wiedzy tylko łzy fałszywe nadają się do obróbki
i dalszej produkcji. Łzy prawdziwe są gorące, wskutek czego bardzo
trudno oddzielić je od twarzy. Po doprowadzeniu do stanu stałego
okazało się, że są bardzo kruche. Nad problemem eksploatacji
łez prawdziwych głowią się technolodzy.
Łzy fałszywe przed mrożeniem poddaje się zabiegowi destylacji,
gdyż z natury są mętne i doprowadza się je do stanu, w którym
pod względem czystości nie ustępują prawie łzom prawdziwym.
Są bardzo twarde, bardzo trwale i nadają się nie tylko do ozdób,
ale takie do krajania szkła.
W ogrodzie rosła rdza. Zakochał się w niej wiatr. Byli zupełnie
różni, on - lekki i jasny, ona - nieruchoma i ciężka jak krew.
Przyszedł człowiek w drewnianych sabotach i gołymi rękami zerwał
różę. Wiatr skoczył za nim, ale tamten zatrzasnął przed nim drzwi.
- Obym skamieniał - zapłakał nieszczęśliwy. - Mogłem obejść cały
świat, mogłem nie wracać wiele lat, ale wiedziałem, ze na zawsze czeka.
Wiatr rozumiał, że aby naprawdę cierpieć, trzeba być wiernym.