Szpara! - krzyczy przez sen cesarz, aż drży nad jego głowę baldachim
strusich piór. żołnierze, którzy chodzą wokół sypialni z obnażonymi
mieczami, sądzą, że cesarz śni oblężenie. Teraz właśnie dostrzegł
szczelinę w murze i chce, by przez nią wdzierali się do twierdzy.
A naprawdę cesarz jest teraz stonogę, która biegnie po podłodze
w poszukiwaniu resztek jedzenia. Naraz widzi nad głowę ogromny
sandał, który już już ma go zmiażdżyć. Cesarz szuka szpary, w którą
mógłby się wcisnąć. Podłoga jest gładka i śliska.
Tak. Nie ma nic pospolitszego nad sny cesarzów.
Jego twarz groźna w chmurze nad wodami dzieciństwa
(tak rzadko trzymał w ręku moją ciepłą głowę)
podany do wierzenia win nie przebaczający
karczował bowiem lasy i prostował ścieżki
wysoko niósł latarnię gdy weszliśmy w noc
myślałem że usiądę po jego prawicy
i rozdzielać będziemy światło od ciemności
i sądzić naszych żywych
stało się inaczej
tron jego wiózł na wózku sprzedawca starzyzny
i hipoteczny wyciąg mapę naszych włości
urodził się po raz drugi drobny bardzo kruchy
o skórze przeźroczystej chrząstkach bardzo nikłych
pomniejszał swoje ciało abym mógł je przyjąć
w nieważnym miejscu jest cień pod kamieniem
on sam rośnie we mnie jemy nasze klęski
wybuchamy śmiechem
gdy mówią jak mało trzeba
aby się pojednać