Przedmioty martwe są zawsze w porządku i nic im, niestety, nie można 
zarzucić. Nie udało mi się nigdy zauważyć krzesła, które przestępuje z
nogi na nogę, ani łóżka, które staje dęba. Także stoły, nawet kiedy są
zmęczone, nie odważą się przyklęknąć. Podejrzewam, że przedmioty
robią to ze względów wychowawczych, aby wciąż nam wypominać naszą
niestałość.


W obecnym stanie wiedzy tylko łzy fałszywe nadają się do obróbki 
i dalszej produkcji. Łzy prawdziwe są gorące, wskutek czego bardzo
trudno oddzielić je od twarzy. Po doprowadzeniu do stanu stałego
okazało się, że są bardzo kruche. Nad problemem eksploatacji
łez prawdziwych głowią się technolodzy.
Łzy fałszywe przed mrożeniem poddaje się zabiegowi destylacji,
gdyż z natury są mętne i doprowadza się je do stanu, w którym
pod względem czystości nie ustępują prawie łzom prawdziwym.
Są bardzo twarde, bardzo trwale i nadają się nie tylko do ozdób,
ale takie do krajania szkła.